Me&MyBody

by Monika Mankiewicz

  • Moje artykuły w czasopiśmie Natura&Zdrowie

    Monika Mankiewicz,

    2018-05-13

    &nbsp

    Cześć! Dzisiaj dość krótki post, jednak niezwykle dla mnie ważny 🙂 . Otóż w poprzednim miesiącu dostałam propozycję współpracy z ogólnopolską gazetą Natura&Zdrowie, w ramach której otrzymałam własną stronę, do której przygotowałam dwa artykuły z dietoterapii oraz dwa przepisy. Ukazały się one  już kilka dni temu – w majowej edycji. Czasopismo to można znaleźć w kioskach RUCH-u na terenie całego kraju oraz w sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli ktoś byłby chętny przeczytać moje artykuły, to mam je również w wersji elektronicznej, którą umieściłam na bocznym pasku bloga (po prawej stronie).

    &nbsp

    Niezwykle się cieszę, że miałam możliwość pisać u boku profesjonalnych dietetyków oraz dziennikarzy, a już zwłaszcza na tematy dotyczące zdrowego odżywiania. Była to dla mnie czysta przyjemność, ale także możliwość sprawdzenia się i wyciągnięcia wniosków. Oby więcej takich okazji! Będzie mi bardzo miło, jeśli do nich zajrzycie i dacie znać w komentarzu, co sądzicie 🙂 .

    &nbsp

    11 odpowiedzi na “Moje artykuły w czasopiśmie Natura&Zdrowie”

    1. Me & Mybody napisał(a):

      […] 4 artukuły mojego autorstwa, które możecie podejrzeć na bocznym pasku mojego bloga lub w tym poście. Była to dla mnie niezwykłe doświadczenie, a także pewnego rodzaju wyzwanie, ponieważ […]

    2. Natka! napisał(a):

      Wow, kochana, wielkie gratulacje z mojej strony! <3
      Życzę dalszych sukcesów.
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    3. Gabriela Jaworska napisał(a):

      Wow gratuluję i oby tak dalej!

    4. Angelika napisał(a):

      Wow! Oby tak dalej! ❤️

    5. veganlove napisał(a):

      Wow! gratulacje! To duży sukces!! Oby tak dalej!

    6. Joanna_majj napisał(a):

      Świetnie! Bardzo lubię takie artykuły! Oby tak dalej!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Aktywna majówka w Tatrach

    Monika Mankiewicz,

    2018-05-06

    &nbsp

    Witajcie w te piękne sobotnie popołudnie  🙂 ! Jak tam Wasze długie weekendy majowe? Już po, czy może jeszcze w trakcie? Mam nadzieję, że wszyscy choć trochę odpoczęli, zrelaksowali się i cieszyli cudowną pogodą, niezależnie od tego czy gdzieś wyjeżdzali, czy może pozostawali w domach. Ja swoją majówkę spędziłam z chłopakiem, wędrując po naszych pięknych Tatrach, ciesząc się, iż mogę aktywnie spędzać każdy dzień. To był naprawdę niezły trening nóg, biorąc pod uwagę fakt, iż przeszliśmy ponad 90km w zaledwie 3 dni. Chętnych zapraszam do przeczytania krótkiej relacji z wyjazdu. Mam nadzieję, iż zachęcę Was do wybrania się w nasze cudowne polskie góry.

    &nbsp

    &nbsp

    Pierwszego dnia wyjazdu z samego rana wybraliśmy się w kierunku Morskiego Oka. Busem pojechaliśmy z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej, skąd w dalszą drogę wyruszyliśmy już pieszo. Całą trasę można przejść drogą asfaltową prowadzącą przez las, jednak aby urozmaicić sobie szlak, używaliśmy trochę bardziej stromych i kamienistych skrótów. Pogoda dopisała, więc droga była przyjemna i niezbyt męcząca. Dotarcie do Morskiego Oka zajęło nam około 3h ze względu na postoje, by zjeść drugie śniadanie lub zrobić kilka zdjęć. Trasa była tak piękna, że naprawdę ciężko było schować aparat do plecaka 😉 . Gdy znaleźliśmy się już na miejscu, zastaliśmy niesamowity widok, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Jezioro było przejrzyste, woda mieniła się w słońcu, a te otaczające góry… ohh ahh!!! Choćbym bardzo się starała, to słowa nie opiszą tego cudownego widoku. Kto również był, ten pewnie potwierdzi 🙂 . Miło było chwilę odpocząć przy schronisku i w słoneczku nacieszyć się górskim krajobrazem, ale jeszcze milej było przejść wokół całe jezioro i podziwiać każdy jego zakątek.

    &nbsp

    &nbsp

    Drugiego dnia naszego pobytu w Zakopanem, wybraliśmy się w kierunku Doliny Pięciu Stawów. Wędrówkę ropoczęliśmy również w Palenicy Białczańskiej, tym razem jednak, po około pierwszych 40 minutach, przy pięknych Wodogrzmotach Mickiewicza, skręciliśmy w zielony szlak prowadzący wąską, stromą i kamienistą drogą przez las. Było nam ciężej niż dnia poprzedniego, co dało się we znaki naszym nogom, jednak widoki rekompensowały cały włożony trud. Zachwycały nas nie tylko wznoszące się wokół szczyt, ale także małe strumyczki, zarośnięte pomosty czy stare wielkie pnie drzew. Po około 2h marszu zaczęło się robić jeszcze ciężej ze względu na pozostałości lodu oraz duże ilości śniegu. Musieliśmy ostrożniej stawiać kroki, ponieważ łatwo było się poślizgnąć. Im wyżej wchodziliśmy, tym oczywiście więcej było śniegu, który strasznie spowalniał nasze tempo marszu oraz dodawał lekkiego stresu ze względu na otaczające nas strome zbocza, które pokrywał. Niestety nie mieliśmy odpowiedniego sprzętu na taką wędrówkę i z zazdrością patrzyliśmy na bardziej przygotowanych wspinaczy posiadających chociażby raki. Nie poddaliśmy się jednak i dotarliśmy najpierw na samą górę największego wodospadu w Polsce – Siklawy – a następnie do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Widok który roztaczał się wokół był wręcz onieśmielający – czułam się tak mała wobec wielkich otaczających gór, żywiołu wody czy rozległych jezior, a zarazem tak połączona z naturą wprawiającą najpierw w zdumienie, a następnie w zachwyt.

    &nbsp

    &nbsp

    Ostatniego dnia naszego wyjazdu, zmęczeni po poprzednich wyprawach, postanowiliśmy trochę odpocząć, zatem za cel obraliśmy Gubałówkę. To podłużne wzniesienie, z którego rozpościera się niesamowity widok na panoramę Tatr. Troszkę pospacerowaliśmy, skosztowaliśmy grillowanych oscypków z żurawiną oraz wylegiwaliśmy się na polanie, z podziwem spoglądajać na wyrastające przed nami szczyty gór. Przed powrotem na dół do miasta zdecydowaliśmy się przejść Szlakiem Papieskim w kierunku Butorowego Wierchu, z którego również roztaczały się przepiękne widoki.

    &nbsp

    &nbsp

    Cały pobyt w Zakopanem i piesze wędrówki po otaczających Tatrach na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci. Aktywny odpoczynek uwielbiam najbardziej, zatem jak dla mnie majówkę spędziłam idealnie. Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu w Tatry, gdy odkryję następne piękne miejsca, których tam naprawdę nie brakuje. Może ktoś z Was również wybrał się ostatnio w góry? Co zobaczyliście i czy również zaparło Wam dech w piersiach tak jak mi? Dajcie znać w komentarzu, a jeśli jeszcze w Tatrach nie byliście, to gorąco zachęcam – napracujecie się trochę fizycznie, ale odpoczniecie duchowo 🙂 .

    &nbsp

    22 odpowiedzi na “Aktywna majówka w Tatrach”

    1. Iwetta Żelaznowska napisał(a):

      cudowną majówkę spędziłaś Kochana!
      piękne zdjęcia a widoki niesamowite! 🙂

    2. Paulina napisał(a):

      Piękne widoki w tym roku planuje wyjazd w góry i zobaczyć te piękne widoki 😉

    3. patrycja napisał(a):

      Też planuje wycieczkę w góry, świetny post.

    4. La Cigale napisał(a):

      Ciekawy opis wycieczki i bardzo ładne zdjęcia, a szczególnie podoba mi się ten gif, ma niesamowity urok!

    5. DOR napisał(a):

      Matko jak tam pięknie o tej porze roku! 🙂
      PS: piękne włosy i świetna figura <3

    6. Gabriela Jaworska napisał(a):

      Uwielbiam góry i zawsze lubię do nich wracać 🙂

    7. Joanna Joanna napisał(a):

      Piękne widoki i piękne zdjęcia 😀 Nic tylko pozazdrościć. Ja chociaż osobiście wolę spędzać czas mniej aktywnie np. na kanapie 🙂 To powiem szczerze, że narobiłaś mi ochoty na taki wyjazd i piesze wycieczki 🙂 Pozdrawiam

    8. Infinita napisał(a):

      Widzę, że majówka udana! Zazdroszczę! Ja w tym roku mam maturę,także nie wykorzystałam tego czasu na odpoczynek 🙁 ale cóż! Nadrobię. Pozdrawiam kochana ;*

    9. Aleksandra napisał(a):

      Cudowne widoki i gratuluję super wyprawy 😉 też bym chętnie się w taka wybrała:)

    10. Natka! napisał(a):

      Góry to przepiękny i klimatyczny zakątek świata 🙂
      Największą słabość mam do Gubałówki i rozchodzących się z niej widoków.
      Pozdrawiam!

    11. Ela P napisał(a):

      Piękne zdjęcia. Zakopane odwiedzam co roku. Spędziłam tam też tegoroczne ferie i … wybieram się tez w lipcu. Oby tylko pogoda dopisała. Uwielbiam TATRY!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *