Insulinooporność – czyli plaga XXI wieku

Monika Mankiewicz,

2019-09-08

&nbsp

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam temat ostatnio bardzo na czasie, a mianowicie jedną z plag XXI wieku, czyli insulinooporność. Czemu tak o tym mówię? Nie dlatego, że jest to chwilowa moda, która zaraz przeminie, a ponieważ coraz większa część społeczeństwa krajów wysokorozwiniętych (od 25 do aż 50%) cierpi na tę przypadłość. Najgorsze jest jednak to, że dotyka coraz młodsze osoby i ma bardzo poważne skutki zdrowotne – otyłość, cukrzyca czy zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Co to jednak jest ta insulinooporność? Zapraszam do przeczytania poniżej.

&nbsp

Insulinooporność to stan, podczas którego nasze tkanki przestają być wrażliwe na działanie insuliny, a więc hormonu odpowiedzialnego za regulację poziomu glukozy we krwi oraz transport składników odżywczych do wszystkich komórek naszego organizmu.

&nbsp

Kiedy więc spożyjemy posiłek i poziom glukozy we krwi nam wzrośnie, automatycznie powinna zostać wydzielana insulina, która go obniży. U osób z insulinoopornością tkanki jednak nie reagują poprawnie na insulinę, przez co poziom glukozy pozostaje na wysokim poziomie w naszej krwi (hiperglikemia), co z kolei powoduje, iż nasza trzustka zaczyna produkować jeszcze więcej insuliny, aby sobie z tym poradzić (hiperinsulinemia). I tak krąg się zamyka. W efekcie może prowadzić to do trwałych uszkodzeń komórek trzustkowych.

&nbsp

Jakie są najczęstsze objawy u osób z insulinoopornością?

– wzrost masy ciała

– cellulit rozprzestrzeniający się na całym ciele

– wzmożony apetyt i pragnienie

– zachcianki na słodkie po posiłku, czemu towarzyszy zmęczenie oraz senność

– brak energii

– problemy ze snem

– drażliwość

– słabsza pamięć i koncentracja

– częste oddawanie moczu

– spadek libido

&nbsp

Jak sprawdzić czy cierpimy na IO?

Najprostsze badanie polega na ocenie stężenia we krwi glukozy oraz insuliny na czczo. Następnie na podstawie tych dwóch parametrów oblicza się wskaźnik HOMA-IR oraz wskaźnik QUICKI.

&nbsp

Zalecany jest jednak dokładniejszy sposób, a mianowicie test tolerancji glukozy. Polega on na pomiarze glukozy oraz insuliny nie tylko na czczo, ale także po 60 i/lub 120 minutach po spożyciu 75g glukozy. Bardzo ważne jest jednak podczas wykonywania tego testu, aby pomiędzy pobraniami krwi jak najmniej się ruszać, nie spożywać żadnych pokarmów czy napojów oraz nie stresować się. Z gotowymi wynikami należy udać się do lekarza lub dietetyka.

&nbsp

Co może przyczynić się do powstania insulinooporności?

Po pierwsze złe nawyki żywieniowe, w tym zbyt duża nadwyżka kaloryczna czy drastyczne diety. Co więcej, brak ruchu lub wręcz odwrotnie – jego nadmiar. Także pamiętajcie, aby we wszystkim zachowywać umiar! Nie bez powodu mówi się także o ogromnej roli, jaką w naszym życiu pełni sen. Jego zbyt mała ilość połączona ze stresem i stanami zapalnymi to kolejne częste przyczyny insulinooporności. Ponadto choroby autoimmunologiczne, antykoncepcja czy niedobory różnych składników mineralnych, takich jak np. magnez, także wpływają na wrażliwość naszych tkanek na insulinę.

&nbsp

Jak powinna się więc odżywiać osoba cierpiąca na insulinooporność?

Przede wszystkim musimy najpierw zrozumieć, iż nie ma jednej uniwersalnej diety, która byłaby idealna dla każdego. Są jednak pewne zalecenia, które mogą okazać się pomocne dla większości z nas.

&nbsp

Po pierwsze dieta powinna być niskoprzetworzona i bogatoodżywcza. Należy unikać nadmiaru cukru i węglowodanów oraz wysokiego ładunku glikemicznego posiłków. Starajmy się także, aby nasze posiłki nie były zbyt obfite oraz aby pomiędzy nimi nie podjadać. Wprowadzajmy dobre źródła tłuszczów, takie jak: awokado, oliwa z oliwek, orzechy, które nasycą nas na dłużej. Bardzo ważne jest także, aby w insulinooporności zrezygnować ze słodkich napojów czy soków na rzecz wody. Wykluczmy także alkohol, zwłaszcza kolorowe drinki. Pamiętajcie jednak proszę, że układając dietę dla osoby z insulinoopornością należy wziąć pod uwagę również inne jednostki chorobowe, zalecenia lekarza, indywidualne preferencje danej osoby, a powyższe elementy, które wymieniłam, są tylko pewnymi wskazówkami.

&nbsp

O co jeszcze warto zadbać mając IO?

Przede wszystkim o dobrą jakość snu! Przed pójściem spać przewietrzmy pokój, telefon zamieńmy na książkę, nie przejadajmy się kolacją i postarajmy się wyciszyć. Co więcej, na co dzień unikajmy sytuacji stresowych, a jeśli nie jest to możliwe, to nauczmy się z nimi radzić. Wiem, że sobie pomyślicie „łatwo się mówi”, ale naprawdę każdy musi znaleźć jakiś sposób na siebie. Może być to medytacja, trening, muzyka.. cokolwiek! Ponadto badajmy regularnie niedobory, stosujmy zróżnicowaną dietę, ewentualnie suplementujmy to, czego nie jesteśmy w stanie dostarczyć wraz z pożywieniem. I ostatnie – ruszajmy się! Nie tylko przy insulinooporności, ale w ogóle! Znajdźmy formę aktywności fizycznej, którą polubimy najbardziej i stosujmy ją regularnie kilka razy w tygodniu. Sam ten fakt, pomoże nam zwiększyć wrażliwość naszych tkanek na insulinę. Do tego mierzmy kroki, zwłaszcza jeśli mamy siedzący tryb życia i dbajmy o to, aby każdego dnia było ich minimum 8-10 tysięcy.

&nbsp

Mam nadzieję, że wystarczająco przybliżyłam Wam temat insulinooporności. Jeśli jednak mielibyście jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem na nie w komentarzach 🙂 .

Jak nie przytyć podczas wakacji?

Monika Mankiewicz,

2018-07-31

&nbsp

Ćwiczysz od dłuższego czasu oraz stosujesz się do zasad zdrowego odżywiania z myślą o niedługim wyjeździe na urlop, podczas którego chcesz dumnie pokazać wypracowane efekty? Martwisz się jednak, że jeśli przerwiesz dietę na kilka dni, skusisz się na parę gofrów z bitą śmietaną lub lodów z podwójną polewą, a na wieczór do schłodzonego piwka idealnie przypasuje Ci pizza, to zepsujesz wszystko, na co tak ciężko pracowałeś cały rok? Otóż tu i teraz mogę Cię zapewnić, że przy odrobinie zachowanego zdrowego rozsądku oraz umiaru Twoje starania na pewno nie pójdą na marne! Zapamiętaj, iż tak jak od jednego zdrowego posiłku nikt jeszcze nie schudnął, tak też kusząc się na parę „mniej zdrowych” produktów, nie odzyskasz tak szybko wcześniej straconych kilogramów. Choć po powrocie waga może wskazywać troszkę więcej, to w większości będzie to zgromadzona woda, którą stracisz, gdy tylko wrócisz do swojej zdrowej rutyny.

&nbsp

O jakim jednak zdrowym rozsądku i umiarze mowa? Poznaj kilka bardzo prostych lecz efektywnych wskazówek, które pomogą utrzymać Twoją sylwetkę pomimo paru wakacyjnych „grzeszków”:

&nbsp

&nbsp

  1. Dużo się ruszaj i wypoczywaj aktywnie!

&nbsp

Spożywasz więcej wysokokalorycznych produktów i nie chcesz, aby odłożyły się w postaci tkanki tłuszczowej? Chcesz odpocząc od typowych treningów na siłowni, o którą ciężej jest na wyjeździe? Wybierasz się  nad morze? – Spacer, podziwiając zachód słońca, siatkówka plażowa w gronie przyjaciół  czy rzucanie frisbee w wodzie to tylko kilka możliwości, aby spalić nadprogramowe kalorie, nawet nie czując, że się „trenuje”! Preferujesz góry? Pamiętaj, że całodzienna wędrówka to setki kalorii na minusie! A może wolisz zaciszne jeziora z dala od zaludnionych miast? Nie musisz się niczym martwić – wystarczy, że porządnie popływasz, skorzystasz z wypożyczalni kajaków czy rowerów wodnych, a pizza zjedzona wieczorem nie zrobi Twojej sylwetce różnicy.

&nbsp

&nbsp

  1. Pij dużo wody!

&nbsp

Zimna z plasterkami cytryny i listkami świeżej mięty nie tylko pysznie smakuje, ale także zapewnia prawdziwe orzeźwienie. Szerokim łukiem omijaj słodzone napoje, po których jeszcze bardziej odczuwa się pragnienie, a które dostarczają mnóstwo pustych kalorii. Spożywane w nadmiarze, gdzieś gromadzić się przecież muszą.. Poza tym, w takie upały, które obecnie panują, dość łatwo jest się odwodnić, dlatego butelka wody przy sobie powinna być Twoją podstawą!

&nbsp

&nbsp

  1. Jedz regularne i różnorodne posiłki!

&nbsp

Postaraj się, aby pomimo wakacji, zachować znany Twojemu organizmowi „rytm” spożywania posiłków. Nie wrzucaj w siebie byle czego od rana do nocy, tylko dlatego, że masz kilkudniową przerwę od treningów i diety. Jedz porządne śniadanie dostarczające wszystkich składników odżywczych (białka, tłuszcze i węglowodany). Dzięki temu, zamiast dwóch gofrów i trzech lodów, wystarczy Ci po jednym z wymienionych, aby zaspokoić ochotę na słodkie  🙂 . Szukając obiadu, omijaj fast foody, które za wiele składników mineralnych do organizmu nie wnoszą, a w zamian za to skuś się na świeżą rybę, bogatą w kolorowe warzywa oraz zdrowe tłuszcze sałatkę czy inne lokalne specjalności, które nie tylko nasycą na długo, ale także będą ucztą dla Twojego podniebienia! W ramach przekąsek próbuj egzotycznych owoców z miejscowych targów, a nawet nie odczujesz, że nadal „pilnujesz” diety 🙂 .

&nbsp

&nbsp

Powyższe trzy wskazówki to z jendej strony najprostsze, a zarazem najefektywniejsze sposoby na utrzymanie ciężko wypracowanych efektów podczas wakacyjnych wyjazdów. Są nie tylko przyjemne, ale przede wszystkim pozwalają na pewne odstępstwa. Pamiętajcie, że wyjeżdzając na urlop, macie przede wszystkim odpoczywać oraz się nie stresować, także dokładne liczenie każdej zjedzonej kalorii możecie odstawić na te kilka dni w kąt, a na pewno nic Wam się nie stanie – wręcz przeciwnie, zapewnicie sobie (i swoim bliskim!) większy komfort psychiczny oraz regenerację, które na pewno zaprocentują po powrocie 🙂 .

Czy jeżeli coś jest „fit”, to znaczy, że możemy jeść to do oporu?

Monika Mankiewicz,

2018-06-26

&nbsp

Wszyscy dobrze wiemy, że jeśli chcemy skutecznie schudnąć, to musimy wystrzegać się produktów z dużym dodatkiem cukru lub soli czy wszechobecnych fast foodów. Pozwoli nam to nie tylko na ograniczenie spożywanych dziennie kalorii, ale także na znaczne podniesienie jakości spożywanych posiłków dzięki większej zawartości witamin czy składników mineralnych. Co jednak z osobami, które na co dzień starają odżywiać się zdrowo, rozważnie dobierają produkty, a jednak wciąż nie chudną?

&nbsp

Coraz częściej można dostrzec tendencję zbytniego spożywania pewnych produktów czy potraw ze względu na postrzeganie ich jako „fit”. Oprócz typowych zdrowych produktów jak warzywa czy owoce, dobrych gatunkowo mięs bądź ryb ze znanych nam źródeł, domowego chleba czy świeżych jaj z wolnego wybiegu, rynek mamy zasypany zdrowszymi wersjami batoników, ciasteczek, słodkich napojów, a wszystko po to, aby zdrowa dieta nie była nudna i także pozwalała na pewne słodkości. Nie możemy jednak zapominać, iż zdrowe produkty również mają kalorie i jedzone w nadmiarze także mogą spowodować, iż nasza tkanka tłuszczowa wrośnie, a co za tym idzie- przybierzemy na wadze.

&nbsp

Każdy z nas bowiem w zależności od wieku, wzrostu, aktywności fizycznej czy trybu życia powinien spożywać pewną ilość kalorii, która dostarczy mu wystarczającej energii zarówno na podtrzymanie naszych funkcji życiowych, takich jak chociażby oddychanie, jak i na wykonanie codziennych obowiązków. Jeżeli jemy dokładnie tyle, ile wydatkujemy w ciągu dnia, czyli nasz bilans energetyczny wychodzi na 0, to nasza waga również powinna stać w miejscu. Natomiast jeśli spożyjemy więcej niż potrzebuje nasz organizm, to nieważne czy dodatkowe kalorie będą pochodzić z kilku orzechów włoskich czy może ze Snickersa, automatycznie nasza waga wzrośnie.

&nbsp

&nbsp

Ktoś by mógł jednak powiedzieć, że w takim razie wystarczy, iż będzie spożywał mniej kalorii niż potrzebuje jego organizm, jedząc na co tylko ma ochotę, a i tak schudnie. Odpowiedź będzie tutaj twierdząca, ponieważ jest to czysto matematyczny rachunek, ale co z witaminami? Co ze składnikami mineralnymi, które tak bardzo potrzebuje nasz organizm, a których brak w dzisiejszej wysokoprzetworzonej żywności, po którą tak chętnie sięgamy? Co z chorobami, których tak częstą przyczyną jest właśnie niewłaściwa dieta uboga w wartości odżywcze?

&nbsp

Otóż zasada jest jedna: Ważne jest zarówno co jemy, ale także ile jemy. Postarajmy się więc wprowadzać na co dzień zdrowe produkty, jedzmy dużo owoców i warzyw, wspomagajmy się fit przepisami i odchudzonymi wersjami tradycyjnych potraw (wiele znajdziecie w mojej zakładce „Przepisy”), jednak pamiętajmy, aby kontrolować ilość wszystkich spożywanych przez nas pokarmów po to, by nie marnować efektów, na które tak ciężko codziennie pracujemy.

&nbsp

&nbsp

Jeśli nie wiecie, ile mniej więcej kalorii potrzebuje wasz to organizm, to przypominam o moim poście, w którym znajdziecie specjalnie przygotowany kalkulator oraz porady jak wyliczyć własne zapotrzebowanie energetyczne. Codzienne liczenie kalorii jest bardzo pomocne w osiąganiu celów sylwetkowych, jednak dla niektórych osób może być to męczące, więc wystarczy podliczać je zaledwie przez kilka dni do tygodnia (polecam aplikacje na telefon „MyFitnessPal” albo „Fitatu”) i wtedy mniej więcej będziecie wiedzieć, na ile możecie sobie danego dnia pozwolić, ile kalorii mają spożywane przez was produkty i później orientacyjnie ocenić, czy na dzisiaj już wystarczy, czy może jeszcze coś podjeść możecie. W razie jakichkolwiek wątpliwości czy pytań, piszcie śmiało w komentarzach lub na maila, którego znajdziecie w zakładce „Kontakt”, a ja chętnie Wam pomogę i posłużę radą 🙂 .

&nbsp

Moje artykuły w czasopiśmie Natura&Zdrowie

Monika Mankiewicz,

2018-05-13

&nbsp

Cześć! Dzisiaj dość krótki post, jednak niezwykle dla mnie ważny 🙂 . Otóż w poprzednim miesiącu dostałam propozycję współpracy z ogólnopolską gazetą Natura&Zdrowie, w ramach której otrzymałam własną stronę, do której przygotowałam dwa artykuły z dietoterapii oraz dwa przepisy. Ukazały się one  już kilka dni temu – w majowej edycji. Czasopismo to można znaleźć w kioskach RUCH-u na terenie całego kraju oraz w sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli ktoś byłby chętny przeczytać moje artykuły, to mam je również w wersji elektronicznej, którą umieściłam na bocznym pasku bloga (po prawej stronie).

&nbsp

Niezwykle się cieszę, że miałam możliwość pisać u boku profesjonalnych dietetyków oraz dziennikarzy, a już zwłaszcza na tematy dotyczące zdrowego odżywiania. Była to dla mnie czysta przyjemność, ale także możliwość sprawdzenia się i wyciągnięcia wniosków. Oby więcej takich okazji! Będzie mi bardzo miło, jeśli do nich zajrzycie i dacie znać w komentarzu, co sądzicie 🙂 .

&nbsp