Me&MyBody

by Monika Mankiewicz

  • Czekoladowe fit pralinki

    Monika Mankiewicz,

    2019-02-13

    pralinki

    Czy złożyliście już życzenia walentynkowe Waszym bliskim? Jeśli jeszcze nie, to warto byłoby dołączyć do nich coś słodkiego! Najlepiej sprawdzą się zrobione własnoręcznie czekoladki, które nie tylko zachwycą smakiem, ale przede wszystkim podbiją serca Waszych sympatii ❤️! W to wyjątkowe Święto Zakochanych przychodzę do Was z bardzo prostym przepisem na zdrowszą wersję kupnych pralinek. Wystarczy tylko kilka składników, niecałe pół godziny i … gotowe! Są słodziutkie i mocno czekoladowe, także myślę, że przypadną do gustu każdemu. To co, kto chętny na wypróbowanie?

    Składniki:

    3 łyżki kakao

    3 łyżki roztopionego oleju kokosowego

    2 łyżki masła orzechowego

    1 łyżka miodu

    kilka kropel aromatu waniliowego

    szczypta soli

     

    &nbsp

    pralinki4

    &nbsp

    Na początku łączymy w miseczce (głębszym talerzu) olej, kakao, masło orzechowe oraz miód. Dodajemy kilka kropel aromatu waniliowego i posypujemy szczyptą soli.

    &nbsp

    pralinki3

    &nbsp

    Następnie do rondelka wlewamy niewielką ilość wody (około 1/3 wysokości) i podgrzewamy na małym ogniu (temperaturze). Powstałą masę roztapiamy w kąpieli wodnej, nieustannie mieszając, aż do uzyskania płynnej i spójnej konsystencji.

    &nbsp

    pralinki

    Całość przelewamy do foremki (u mnie w kształcie serduszek, która sprawdza się również do robienia lodu) i wkładamy do zamrażalnika na ok. 15 min. Po tym czasie sprawdzamy, czy masa odpowiednio zastygła. Jeśli tak, to wyjmujemy czekoladki z foremki i .. zajadamy się do woli wraz z ukochaną osobą!

    &nbsp

    Smacznego i udanych Walentynek!

  • Olga pisze:

    ach zjadłabym niejedną! 🙂

  • Viktoria pisze:

    Świetny pomysł 🙂

  • Inka pisze:

    Piękne. Muszą być pyszne 🙂

  • Izka pisze:

    uwielbiam takie pralinki! 🙂

  • Aga pisze:

    Ale świetne chetnie spróbuję

  • Sylwia pisze:

    jakie ślodkości! kiedyś zrobie je na prezent!

  • Natka! pisze:

    Zdrowsza wersja smakowitych, lecz tuczących słodkości są dla mnie rewelacyjne! 🙂
    Z chęcią skorzystam z przepisu.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Agata pisze:

    Cieszę się, że tu trafiłam, bo słodyczom ciężko jest się oprzeć, a takie pralinki nie wyglądają na bardzo tuczące :). Świetny prezent dla drugiej połówki, ale i dla samej siebie! Muszę wypróbować przepis! Tylko najpierw jeszcze zakupienie foremki, bo ta bardzo mi się spodobała ;).
    Pozdrawiam!

    • Monika Mankiewicz pisze:

      Zdecydowanie nie są tuczące – to odchudzona wersja tych tradycyjnych, zatem jeść można w większej ilości, ale oczywiście z umiarem 🙂 ! Jak skorzystasz z przepisu, to koniecznie daj znać, czy wyszło 🙂

  • Kamil pisze:

    Świetny przepis! Wypróbuje w weekend 🙂

  • Monika pisze:

    Pychotka, smakotka 🙂

  • Fit Babeczki Marchewkowe – czyli piernikowy zawrót głowy!

    Monika Mankiewicz,

    2018-12-19

    &nbsp

    Kto z Was (podobnie jak ja) szaleje za zapachem przyprawy do piernika, zwłaszcza o tej porze roku? Jeśli czytając to pytanie, automatycznie rozglądacie się dookoła i z wytęsknieniem pociągacie nosem, to wiedzcie, że trafiliście w odpowiednie miejsce! Dziś przedstawiam Wam świąteczną wersję babeczek marchewkowych, które są nie tylko zdrowe, ale przede wszystkim pyszne, a co więcej zawierają w środku niespodziankę 😉 ! Koniecznie lećcie po składniki (choć są tak proste, że pewnie większość z Was ma je pod ręką) i bierzcie się do pieczenia, a później rozkoszujcie się cudownym zapachem i smakiem, tylko nie zapomnijcie podzielić się z bliskimi!

    &nbsp

    &nbsp

    Składniki:

    &nbsp

    Ciasto:

    3-4 średnie marchewki
    1,5 szklanki mąki owsianej
    4 średnie jajka
    ¾ szklanki oleju rzepakowego
    1 szklanka ksylitolu
    1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    ½ łyżeczki sody oczyszczonej
    2 pełne łyżeczki przyprawy do piernika (bez cukru i mąki)
    2 łyżeczki kakao
    kilka kropek aromatu waniliowego
    szczypta soli

    &nbsp

    Dodatki:

    3 plasterki gorzkiej czekolady
    garść orzechów włoskich
    3-4 łyżeczki dżemu 100%

    &nbsp

    Na początku łączymy w misce składniki suche, tj. mąkę, proszek do pieczenia, sodę, przyprawę do piernika, kakao oraz sól.

    &nbsp

    &nbsp

    &nbsp

    Do drugiej (większej) miski wbijamy jajka, dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę , olej, aromat oraz ksylitol i mieszamy rózgą lub mikserem. Następnie wsypujemy suche składniki i delikatnie łączymy całość łyżką, aby uzyskać gładką masę.

    &nbsp

    &nbsp

    Formę do babeczek smarujemy tłuszczem (chyba, że używamy sylikonowych papilotek) i wlewamy po około 2 łyżki masy na babeczki. Następnie w każdej układamy ulubione dodatki, które następnie „przykrywamy” kolejną warstwą ciasta.

    &nbsp

    Całość wkładamy do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i pieczemy około 30-35 min (do suchego patyczka). Gdy babeczki ostygną, możemy je udekorować pysznym kremem z mascarpone, na który przepis podawałam już w poprzednim poście.

    &nbsp

    &nbsp

    Mam nadzieję, że pieczenie tych babeczek sprawi Wam tyle samo radości co mi 🙂 ! Aby jeszcze mocniej wprawić się w świąteczny nastrój, polecam włączyć do tego piosenki Micheal’a Bubble, a gwarantuję Wam, że wszelkie troski odejdą na boczny tor, a Wam w głowie zostaną wyłącznie choinki, dekoracje, smakołyki iiii … PREZENTY!

    &nbsp

    Smacznego!!!

    Obserwuj mnie na Bloglovin

  • Renia pisze:

    świetne babeczki !

  • Izabela pisze:

    Piękne. Mniam 🙂

  • Asia pisze:

    o mamo… już je czuję 😀

  • Jula pisze:

    Muszę wypróbować ten przepis. Wyglądają smakowicie 🙂

  • Celina pisze:

    Ale smacznie się prezentują

  • Ilona pisze:

    Przepięknie się prezentują 🙂 Świetne zdjęcia.

  • Ilonka pisze:

    Chętnie spróbuję

  • Lena pisze:

    Zbyt kuszące te babeczki 😀

  • Basia pisze:

    aż miło się czyta

  • Salsa pisze:

    kupuję foremki i robię! 🙂

  • Maja pisze:

    wyglądają tak kusząco… 🙂

  • Paula pisze:

    wyglądają wyśmienicie :))

  • Amelia pisze:

    Z chęcią zjadłabym takie babeczki! Super przepis. Pozdrawiam serdecznie

  • Spam2506 pisze:

    Uwielbiam pierniki i babeczki świetny przepis na pewno wypróbuję

  • Shikatemeku pisze:

    Moja mama zrobiła już pierniczki na święta, nie mogę się doczekać aż zjem! Babeczek nie robimy w tym roku;)

  • Anna pisze:

    takie babeczki zawsze chętnie 🙂

  • KAC PERO pisze:

    Wygląda dobrze i pewnie tak samo smakują. Z chęcią wypróbuję twój przepis. Pozdrawiam

  • Odjechanestudia pisze:

    Uwielbiam wszystko co słodkie kiedyś wypróbuję przepis

  • Fit czekoladowe brownie z fasoli z kremem z mascarpone

    Monika Mankiewicz,

    2018-11-11

    &nbsp

    Witam Was w ten świąteczny niepodległościowy wieczór 🙂 ! Myślę, że nie ma nic przyjemniejszego niż spędzenie go w gronie najbliższych, odpoczywając, spacerując i … zajadając się pysznym ciastem! Przychodzę więc do Was z przepisem na mocno czekoladowe brownie, które mogliście już podejrzeć w ostatnim „rocznicowym” poście, ponieważ to właśnie z tej okazji je przygotowałam. Ciasto nie dość, że świetnie smakuje, to jeszcze jest zdrowe, bez mąki, glutenu, a także cukru! Ponadto bardzo szybkie i łatwe w przygotowaniu, także szykujcie składniki i bierzcie się za pieczenie, ponieważ jutro kolejny wolny dzień, więc ciasto będzie jak znalazł 🙂 .

    Składniki na ciasto (forma):

    Dwie puszki czerwonej fasoli (ok. 500g po odsączeniu)

    1 dojrzały banan

    4 łyżki kakao

    3 łyżki oleju kokosowego

    6 łyżek ksylitolu

    4 jajka

    1 czubata łyżeczka sody

    1 łyżeczka cynamonu

    *2 rządki gorzkiej czekolady (opcjonalnie)

    Składniki na krem:

    250g mascarpone

    1 łyżka jogurtu greckiego

    2 łyżki ksylitolu

    Aromat waniliowy

    Skórka z cytryny

    1 łyżka soku z cytryny

    Ulubione dodatki: borówki, maliny, orzechy etc.

     

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku porządnie płuczemy fasolę pod zimną wodą i przesypujemy do większej miski. Pamiętajcie, aby trwało to około minuty, wtedy zapobiegniecie posmaku fasoli w cieście 🙂 .

    &nbsp

    &nbsp

    Następnie dorzucamy resztę składników na ciasto i całość mieszamy. Dla prawdziwych czekoladożerców polecam dodać kilka kostek rozpuszczonej gorzkiej czekolady. Wszystko blendujemy na gładką masę ok. 7 min.

    &nbsp

    &nbsp

    Następnie przelewamy masę do natłuszczonej (lub wyłożonej papierem) formy i wkładamy do nagrzanego na 180 stopni piekarnika. Ciasto pieczemy przez około 40-45 min, tryb góra-dół. Po zakończeniu wyłączamy temperaturę i pozostawiamy w piekarniku jeszcze przez 10 min.

    &nbsp

    &nbsp

    W międzyczasie przygotowujemy krem. Najpierw ucieramy mascarpone z jogurtem i ksylitolem. Następnie dodajemy kilka kropel aromatu waniliowego, sok z cytryny oraz ścieramy z niej odrobinę skórki. Całość mieszamy łyżką.

    &nbsp

    &nbsp

    Gotowe i ostudzone ciasto smarujemy kremem i ozdabiamy ulubionymi owocami. Dla chętnych polecam również podwojenie ilości kremu i przełożenie nim ciasta także przez środek.

    &nbsp

    &nbsp

    Ciasto wychodzi wilgotne i bardzo czekoladowe.  Najlepiej smakuje po nocy spędzonej w lodówce, także wszelka cierpliwość jest smakowicie wynagradzana. Życzę Wam udanego ( i pysznego) długiego weekendu!

    Smacznego!!!

  • Aga pisze:

    Ciekawy przepis

  • agnieszka pisze:

    Chętnie spróbuję

  • Elizka pisze:

    podoba mi się !!

  • Ola pisze:

    super ciacho 🙂

  • Me & Mybody pisze:

    […] Całość wkładamy do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i pieczemy około 30-35 min (do suchego patyczka). Gdy babeczki ostygną, możemy je udekorować pysznym kremem z mascarpone, na który przepis podawałam już w poprzednim poście. […]

  • Paula pisze:

    przepysznie wygląda 🙂

  • to ciacho wygląda obłędnie 😉 a że lubię czerwoną fasolkę z chęcią je upiekę 🙂

  • Karina pisze:

    Robiłam już i z fasoli, i z batatów, i z ciecierzycy… I chyba z czegoś jeszcze. W fasolowym czasem czuć posmak fasoli, ale rzadko. I nabrałam dziadka, że to czekoladowe ciasto 🙂 dodałam wtedy polewę jagodową, z lekką nutą alkoholową. Pyszne, ja uwielbiam, ale jak wszystko co słodkie, wciąga mnie za bardzo, bym je robiła – tak jak wczorajsze kokosanki jaglane. Nie, nie, ja to mogę tylko marchewki przetrzymywać.

    • Monika Mankiewicz pisze:

      Ooo tak! Zdziwione miny członków rodziny, którzy dowiadują się, że głównym składnikiem ciasta jest fasola, a w ogóle tego nie wyczuli, jest BEZCENNA ❤️

  • agataamelia pisze:

    Wygląda przepysznie 🙂
    na pewno wypróbuje!

  • Gabriela pisze:

    Jeszcze nigdy nie próbowałam takiego fasolowego brownie 🙂

  • MAZGOO pisze:

    Praktycznie ten sam przepis przygotowuje juz od jakiegoś czasu, ciasto jest boskie i można przygotowac je również w wersji muffinek 🙂

    • Monika Mankiewicz pisze:

      Ja często kombinuję ze składnikami, ale taka wersja najbardziej przypadła mi do gustu 🙂 muffinki są super, aby wziąć gdzieś ze sobą <3

  • Patrycja pisze:

    Wygląda pysznie! Jeszcze nie spotkałam się z takim ciastem 😉 Koniecznie muszę wypróbować Pozdrawiam

  • Ciasto wygląda rewelacyjnie uwielbiam fit desery. Miałam kiedys okazję skosztowania ciasta czekoladowego z fasoli i gdybym nie wiedziała pewnie bym sie nie zorientowała, że to nie czekoloda. Super 🙂

  • Pierwsza rocznica Me&Mybody

    Monika Mankiewicz,

    2018-11-07

    &nbsp

    Kilka dni temu minął dokładnie rok odkąd założyłam bloga Me&Mybody! Wciąż nie mogę uwierzyć, jak ten czas szybko zleciał.. Myślę więc, iż jest to odpowiedni moment, aby zrobić pewne podsumowanie – jak ewoluował blog i co się u mnie przez ten rok zmieniło.

    Po pierwsze chciałam podziękować wszystkim czytelnikom, którzy chętnie wracali do moich postów, czytali je, korzystali z moich przepisów oraz dzielili się swoimi uwagami w komentarzu. To naprawdę wiele znaczy dla każdego blogera, ponieważ pasja pisania to jedno, ale docieranie do coraz to większego grona zainteresowanych osób to chyba największa satysfakcja z publikowania kolejnych postów! Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że będzie Was tu tylko więcej i więcej 🙂 .

    Poniżej kilka danych dotyczących bloga:

    – Przez rok zgromadziło się tu 200 000 wyświetleń!

    – Najpopularniejsze trzy posty to:

    1. Fit fast food – czyli burger wegetariański oraz frytki z batatów
    2. Czekoladowe jajka w fit wersji: Reese’s, Bounty oraz Snickers
    3. Jak nie przytyć podczas wakacji?

    – Najwięcej Was weszło na bloga poprzez mobilnego Facebooka.

    Pierwsza rocznica Me&Mybody

    &nbsp

    Myślę, że warto, abym chwilę zastanowiła się, co właściwie dało mi prowadzenie tego bloga. Po pierwsze i chyba dla mnie najważniejsze – popchnęło mnie to do dalszego rozwoju w temacie dietetyki, zarówno na potrzeby postów, aby dzielić się z Wami rzetelną wiedzą, ale przede wszystkim dla siebie, pozwalając mi coraz lepiej dbać o własne zdrowie, a także pomagać w tym zakresie innym. Na pewno w niedługim czasie chciałabym, aby pojawił się tu post, w którym przybliżę Wam kursy, w których dotychczas wzięłam udział, napiszę czego się nauczyłam, co osiągnęłam, a co jeszcze przede mną, także śledźcie uważnie następne wpisy.

    &nbsp

    Co więcej dzięki blogu stale polepszam swoje umiejętności kulinarne, chętnie tworzę nowe przepisy na zdrowe posiłki, którymi się tu z Wami często dzielę. Daje mi to naprawdę ogromną radość oraz uczy wykorzystywania coraz to ciekawszych kombinacji.

    &nbsp

    Ponadto odkryłam w sobie kolejną pasję, jaką jest fotografia. Chciałam, aby zdjęcia pojawiające się na blogu nie tylko cieszyły oko, ale także oddawały jego estetyczny charakter i zachęcały do korzystania z przepisów. Wiem, że jeszcze wiele nauki przede mną w temacie robienia zdjęć, jednak i tak jestem dumna z tego, co tu do tej pory wypracowałam 🙂 .

    &nbsp

    Pierwsza rocznica Me&Mybody

    &nbsp

    Podczas roku prowadzenia bloga spotkało mnie kilka naprawdę wspaniałych sytuacji, które chciałabym Wam pokrótce opisać. Mianowicie w lutym wzięłam udział w jednych z największych w Polsce targach dotyczących zdrowego stylu życia – Healthy Lifestyle Show! Odbyły się tam nie tylko niezwykle ciekawe wykłady dietetyczne, ale także mnóstwo treningów z gwiazdami polskiego fitnessu. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tych targów, to poświęciłam im cały osobny post, na który serdecznie Was zapraszam. Osobiście nie mogę się już doczekać kolejnej edycji, na której z przyjemnością ponownie się pojawię!

    &nbsp

    W marcu natomiast dostałam możliwość przygotowania całej strony do kwietniowej edycji czasopisma Natura&Zdrowie. Znalazły się w nim 4 artukuły mojego autorstwa, które możecie podejrzeć na bocznym pasku mojego bloga lub w tym poście. Była to dla mnie niezwykłe doświadczenie, a także pewnego rodzaju wyzwanie, ponieważ wiedziałam, że tym razem to, co napiszę, trafi do o wiele większego grona odbiorców. Myślę jednak, że efekt końcowy był naprawdę zadowalający 🙂 .

    Z kolei na przełomie maja i czerwca otrzymałam propozycję współpracy z firmą GoSport. Była to dla mnie bardzo miła niespodzianka, a zarazem niemałe wyróżnienie. Efekty współpracy możecie zobaczyć tutaj i tutaj . Przygotowywanie tych postów sprawiło mi naprawdę ogromną radość, pozwoliło bliżej poznać znaną na polskim rynku markę oraz (mam nadzieję) i Wam bardziej ją przybliżyć.

    &nbsp

    Pierwsza Rocznica Me&Mybody

    &nbsp

    Pod koniec chciałabym jednak zaznaczyć, iż prowadzenie bloga nie zawsze było takie kolorowe i pełne wrażeń. Jak każdy człowiek miewałam lepsze i gorsze dni, chwile zwątpienia czy braku motywacji. Często brakowało mi czasu albo byłam zbyt zmęczona, żeby usiąść do pisania czy przygotowania zdjęć. Czasem nawalał internet, post wrzucił się zanim dobrze go skończyłam bądź co gorsze, niechcący się usunął… i trzeba było zaczynać od nowa. Nie chce w tym momencie użalać się nad sobą albo tłumaczyć rzadsze publikowanie postów brakiem czasu, jakby to było coś nadzwyczajnego, lecz pokazać, iż wszystko ma swoje tzw. dwie strony medalu. Blog to zarówno wielka radość, pasja i satysfakcja, ale także ogromne wyzwanie, które stale się podejmuje i podczas którego aby pójść jeden krok do przodu, trzeba czasem najpierw zrobić dwa do tyłu. Tego się nauczyłam i tego nadal będę się uczyć, ponieważ choć pamięć mam dość dobrą, to zdarza mi się o tym zapominać.

    &nbsp

  • Natalia pisze:

    Gratuluję wytrwalości i samozaparcia. Życzę kolejny urodzin oraz wiecej sukcesów!

  • Natka! pisze:

    Kochana gratuluje czasu spędzonego w blogosferze, życząc kolejnych lat tworzenia swojego internetowego zakątka! 🙂
    Jeżeli pasja jest prawdziwa to na efekty naszej pracy nie trzeba długo czekać, tak jest w Twoim przypadku – spore statystyki i grono czytelnicze.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

  • Gabriela pisze:

    Wow super gratuluję i życzę dalszych sukcesów!

  • gratuluję 🙂 mój blog także w tym roku obchodził swoje 1 urodziny 🙂
    życzę Ci jeszcze wielu, wielu lat w blogosferze ! <3
    pozdrawiam
    PS. śliczna jesteś <3

  • Gratuluję wytrwałości ! Jesteś fajną i piękną kobietą 🙂

  • Matt pisze:

    wow, liczba sukcesów jakie osiągnęłaś w ciągu ostatniego roku robi ogromne wrażenie. Gratulacje i oby kolejne lata Twojej blogowej drogi były jeszcze lepsze! Wszystkiego najblogowego! =]

  • AMN pisze:

    Gratuluję 😀 Też niedawno obchodziłam pierwszy rok, więc wiem, co czujesz 😉 Trzymam kciuki i oby tak dalej! Kolejnych lat blogowania :*

  • Odjechanestudia pisze:

    Gratuluję wytrwałości i życzę pomyslow na dalsze wpisy