Me&MyBody

by Monika Mankiewicz

  • Fit pancakes z truskawkami

    Monika Mankiewicz,

    2018-05-30

    &nbsp

    Witajcie w ten piękny wiosenny poranek 🙂 ! Pogoda jest tak cudna, że najchętniej spędzałabym całe dnie na świeżym powietrzu. Dzisiaj przygotowałam dla Was przepis, który sprawi, że każdy dzień rozpoczniecie z uśmiechem, smacznie i przede wszystkim zdrowo! Zapraszam do czytania i oczywiście wypróbowania poniższych pyszności 🙂 .

     

    Składniki (ok. 14 sztuk):

    80g mąki gryczanej (6 pełnych łyżek)

    ½ łyżeczki proszku do pieczenia

    20g ksylitolu (2 płaskie łyżki)

    100 ml mleka

    1 średnie jajko

    olej kokosowy do smażenia

    świeże owoce (np. truskawki)

     

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku łączymy w misce wszystkie składniki i blendujemy na gładką masę. Powinna wyjść lekko gęsta. W razie potrzeby dodajemy odrobinę mąki/mleka w zależności od powstałej konsystencji.

    &nbsp

    &nbsp

    Na mocno rozgrzanej patelni, lekko skropionej olejem kokosowym, formujemy pankejki w proporcji 1 łyżka=1 placuszek. Gdy zaczynają pojawiać się pęcherzyki, przewracamy je na drugą stronę. Smażymy do zarumienienia się. Podajemy z truskawkami, które pełne są witaminy C, a przez to, że składają się głównie z wody, to w 100g mają zaledwie 33kcal 🙂 !

     

    Smacznego!!!

     

    26 odpowiedzi na “Fit pancakes z truskawkami”

    1. Martyna Frydrych napisał(a):

      Juz wiem co zjem jutro na śniadanie! Te placuszki są świetne, aż zrobiłam się głodna..
      Pozdrawiam!

    2. Joanna napisał(a):

      Wyglądają mega apetycznie! Uwielbiam wszelkiego rodzaju placuszki, naleśniki i gofry. Co więcej mój ukochany też za nimi przepada, więc Twój przepis jest wprost idealny na weekendowe śniadanie! 🙂

      • Monika Mankiewicz napisał(a):

        Dziękuję bardzo ❤️! Taki miałam zamysł, zwłaszcza na rozpoczęcie długiego weekendu 🙂

    3. Julia napisał(a):

      Wow jak dla mnie super opcja na śniadanie! Te piękne zdjęcia zrobiły mi apetyt

    4. Oliwia napisał(a):

      Świetny przepis! Idealne na lekki posiłek, do tego truskawki… mniam!

    5. Karolina napisał(a):

      Świetny przepis , wydaje sie znaczne 🙂 Na pewno skorzystam !

    6. Arek napisał(a):

      Wyglądaja przepysznie, chyba zaraz sobię zrobię. Nie wróć, poproszę żonę, na pewno będą lepsze.

    7. BetteFashion napisał(a):

      Wersji fit jeszcze nie miałam okazji robić 🙂
      Na pewno jest pyszne !

    8. Gabriela Jaworska napisał(a):

      Właśnie przed chwilą je zrobiłam, smakują cudownie <3

    9. Rebel napisał(a):

      Ciekawa alternatywa dla Pancakes, ale jednak wolę w typowej, słodkiej wersji. 😉

      • Monika Mankiewicz napisał(a):

        Jest to alternatywa dla osób, które chcą odżywiać się zdrowiej, unikać cukru czy np. glutenu 🙂 oczywiście każdy wybierze, to na co będzie miał bardziej ochotę 🙂

    10. Joanna_majj napisał(a):

      Proste i pysznie wygląda! Muszę zrobić koniecznie 🙂

    11. Istota ludzka napisał(a):

      Mniam! Chyba dzisiaj zrobię na kolacje takie cudne placki! ♥

    12. Aleksandra Załęska napisał(a):

      Uwielbiamy wszystkie placuszki, kradnę przepis – jest prosty i na pewno pancaki wychodzą pyszne 🙂

    13. Aleksandra Sajecka napisał(a):

      Zrobiłaś mi ogromną ochotę na placki, dlatego z przyjemnością wypróbuję Twój przepis, tylko muszę biec po truskawki do sklepu 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Moje artykuły w czasopiśmie Natura&Zdrowie

    Monika Mankiewicz,

    2018-05-13

    &nbsp

    Cześć! Dzisiaj dość krótki post, jednak niezwykle dla mnie ważny 🙂 . Otóż w poprzednim miesiącu dostałam propozycję współpracy z ogólnopolską gazetą Natura&Zdrowie, w ramach której otrzymałam własną stronę, do której przygotowałam dwa artykuły z dietoterapii oraz dwa przepisy. Ukazały się one  już kilka dni temu – w majowej edycji. Czasopismo to można znaleźć w kioskach RUCH-u na terenie całego kraju oraz w sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli ktoś byłby chętny przeczytać moje artykuły, to mam je również w wersji elektronicznej, którą umieściłam na bocznym pasku bloga (po prawej stronie).

    &nbsp

    Niezwykle się cieszę, że miałam możliwość pisać u boku profesjonalnych dietetyków oraz dziennikarzy, a już zwłaszcza na tematy dotyczące zdrowego odżywiania. Była to dla mnie czysta przyjemność, ale także możliwość sprawdzenia się i wyciągnięcia wniosków. Oby więcej takich okazji! Będzie mi bardzo miło, jeśli do nich zajrzycie i dacie znać w komentarzu, co sądzicie 🙂 .

    &nbsp

    11 odpowiedzi na “Moje artykuły w czasopiśmie Natura&Zdrowie”

    1. Me & Mybody napisał(a):

      […] 4 artukuły mojego autorstwa, które możecie podejrzeć na bocznym pasku mojego bloga lub w tym poście. Była to dla mnie niezwykłe doświadczenie, a także pewnego rodzaju wyzwanie, ponieważ […]

    2. Natka! napisał(a):

      Wow, kochana, wielkie gratulacje z mojej strony! <3
      Życzę dalszych sukcesów.
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    3. Gabriela Jaworska napisał(a):

      Wow gratuluję i oby tak dalej!

    4. Angelika napisał(a):

      Wow! Oby tak dalej! ❤️

    5. veganlove napisał(a):

      Wow! gratulacje! To duży sukces!! Oby tak dalej!

    6. Joanna_majj napisał(a):

      Świetnie! Bardzo lubię takie artykuły! Oby tak dalej!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Aktywna majówka w Tatrach

    Monika Mankiewicz,

    2018-05-06

    &nbsp

    Witajcie w te piękne sobotnie popołudnie  🙂 ! Jak tam Wasze długie weekendy majowe? Już po, czy może jeszcze w trakcie? Mam nadzieję, że wszyscy choć trochę odpoczęli, zrelaksowali się i cieszyli cudowną pogodą, niezależnie od tego czy gdzieś wyjeżdzali, czy może pozostawali w domach. Ja swoją majówkę spędziłam z chłopakiem, wędrując po naszych pięknych Tatrach, ciesząc się, iż mogę aktywnie spędzać każdy dzień. To był naprawdę niezły trening nóg, biorąc pod uwagę fakt, iż przeszliśmy ponad 90km w zaledwie 3 dni. Chętnych zapraszam do przeczytania krótkiej relacji z wyjazdu. Mam nadzieję, iż zachęcę Was do wybrania się w nasze cudowne polskie góry.

    &nbsp

    &nbsp

    Pierwszego dnia wyjazdu z samego rana wybraliśmy się w kierunku Morskiego Oka. Busem pojechaliśmy z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej, skąd w dalszą drogę wyruszyliśmy już pieszo. Całą trasę można przejść drogą asfaltową prowadzącą przez las, jednak aby urozmaicić sobie szlak, używaliśmy trochę bardziej stromych i kamienistych skrótów. Pogoda dopisała, więc droga była przyjemna i niezbyt męcząca. Dotarcie do Morskiego Oka zajęło nam około 3h ze względu na postoje, by zjeść drugie śniadanie lub zrobić kilka zdjęć. Trasa była tak piękna, że naprawdę ciężko było schować aparat do plecaka 😉 . Gdy znaleźliśmy się już na miejscu, zastaliśmy niesamowity widok, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Jezioro było przejrzyste, woda mieniła się w słońcu, a te otaczające góry… ohh ahh!!! Choćbym bardzo się starała, to słowa nie opiszą tego cudownego widoku. Kto również był, ten pewnie potwierdzi 🙂 . Miło było chwilę odpocząć przy schronisku i w słoneczku nacieszyć się górskim krajobrazem, ale jeszcze milej było przejść wokół całe jezioro i podziwiać każdy jego zakątek.

    &nbsp

    &nbsp

    Drugiego dnia naszego pobytu w Zakopanem, wybraliśmy się w kierunku Doliny Pięciu Stawów. Wędrówkę ropoczęliśmy również w Palenicy Białczańskiej, tym razem jednak, po około pierwszych 40 minutach, przy pięknych Wodogrzmotach Mickiewicza, skręciliśmy w zielony szlak prowadzący wąską, stromą i kamienistą drogą przez las. Było nam ciężej niż dnia poprzedniego, co dało się we znaki naszym nogom, jednak widoki rekompensowały cały włożony trud. Zachwycały nas nie tylko wznoszące się wokół szczyt, ale także małe strumyczki, zarośnięte pomosty czy stare wielkie pnie drzew. Po około 2h marszu zaczęło się robić jeszcze ciężej ze względu na pozostałości lodu oraz duże ilości śniegu. Musieliśmy ostrożniej stawiać kroki, ponieważ łatwo było się poślizgnąć. Im wyżej wchodziliśmy, tym oczywiście więcej było śniegu, który strasznie spowalniał nasze tempo marszu oraz dodawał lekkiego stresu ze względu na otaczające nas strome zbocza, które pokrywał. Niestety nie mieliśmy odpowiedniego sprzętu na taką wędrówkę i z zazdrością patrzyliśmy na bardziej przygotowanych wspinaczy posiadających chociażby raki. Nie poddaliśmy się jednak i dotarliśmy najpierw na samą górę największego wodospadu w Polsce – Siklawy – a następnie do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Widok który roztaczał się wokół był wręcz onieśmielający – czułam się tak mała wobec wielkich otaczających gór, żywiołu wody czy rozległych jezior, a zarazem tak połączona z naturą wprawiającą najpierw w zdumienie, a następnie w zachwyt.

    &nbsp

    &nbsp

    Ostatniego dnia naszego wyjazdu, zmęczeni po poprzednich wyprawach, postanowiliśmy trochę odpocząć, zatem za cel obraliśmy Gubałówkę. To podłużne wzniesienie, z którego rozpościera się niesamowity widok na panoramę Tatr. Troszkę pospacerowaliśmy, skosztowaliśmy grillowanych oscypków z żurawiną oraz wylegiwaliśmy się na polanie, z podziwem spoglądajać na wyrastające przed nami szczyty gór. Przed powrotem na dół do miasta zdecydowaliśmy się przejść Szlakiem Papieskim w kierunku Butorowego Wierchu, z którego również roztaczały się przepiękne widoki.

    &nbsp

    &nbsp

    Cały pobyt w Zakopanem i piesze wędrówki po otaczających Tatrach na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci. Aktywny odpoczynek uwielbiam najbardziej, zatem jak dla mnie majówkę spędziłam idealnie. Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu w Tatry, gdy odkryję następne piękne miejsca, których tam naprawdę nie brakuje. Może ktoś z Was również wybrał się ostatnio w góry? Co zobaczyliście i czy również zaparło Wam dech w piersiach tak jak mi? Dajcie znać w komentarzu, a jeśli jeszcze w Tatrach nie byliście, to gorąco zachęcam – napracujecie się trochę fizycznie, ale odpoczniecie duchowo 🙂 .

    &nbsp

    22 odpowiedzi na “Aktywna majówka w Tatrach”

    1. Iwetta Żelaznowska napisał(a):

      cudowną majówkę spędziłaś Kochana!
      piękne zdjęcia a widoki niesamowite! 🙂

    2. Paulina napisał(a):

      Piękne widoki w tym roku planuje wyjazd w góry i zobaczyć te piękne widoki 😉

    3. patrycja napisał(a):

      Też planuje wycieczkę w góry, świetny post.

    4. La Cigale napisał(a):

      Ciekawy opis wycieczki i bardzo ładne zdjęcia, a szczególnie podoba mi się ten gif, ma niesamowity urok!

    5. DOR napisał(a):

      Matko jak tam pięknie o tej porze roku! 🙂
      PS: piękne włosy i świetna figura <3

    6. Gabriela Jaworska napisał(a):

      Uwielbiam góry i zawsze lubię do nich wracać 🙂

    7. Joanna Joanna napisał(a):

      Piękne widoki i piękne zdjęcia 😀 Nic tylko pozazdrościć. Ja chociaż osobiście wolę spędzać czas mniej aktywnie np. na kanapie 🙂 To powiem szczerze, że narobiłaś mi ochoty na taki wyjazd i piesze wycieczki 🙂 Pozdrawiam

    8. Infinita napisał(a):

      Widzę, że majówka udana! Zazdroszczę! Ja w tym roku mam maturę,także nie wykorzystałam tego czasu na odpoczynek 🙁 ale cóż! Nadrobię. Pozdrawiam kochana ;*

    9. Aleksandra napisał(a):

      Cudowne widoki i gratuluję super wyprawy 😉 też bym chętnie się w taka wybrała:)

    10. Natka! napisał(a):

      Góry to przepiękny i klimatyczny zakątek świata 🙂
      Największą słabość mam do Gubałówki i rozchodzących się z niej widoków.
      Pozdrawiam!

    11. Ela P napisał(a):

      Piękne zdjęcia. Zakopane odwiedzam co roku. Spędziłam tam też tegoroczne ferie i … wybieram się tez w lipcu. Oby tylko pogoda dopisała. Uwielbiam TATRY!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Naleśniki ze szpinakiem w sosie musztardowym

    Monika Mankiewicz,

    2018-04-15

    &nbsp

    Witam Was w tę piękną i słoneczną niedzielę 🙂 ! Ktoś nie ma pomysłu, co przygotować dziś na pyszny i zdrowy obiad? Przedstawiam Wam zatem przepis na gryczano-ryżowe naleśniki z farszem szpinakowym w sosie musztardowym. Danie bardzo łatwe w przygotowaniu, a jakie pyszne! Koniecznie wypróbujcie i dajcie znać, co sądzicie 🙂 .

    &nbsp

    &nbsp

    Składniki na ciasto (2 naleśniki-dla 1 os.):

    &nbsp

    20g mąki ryżowej
    15g mąki gryczanej
    80ml mleka
    1 jajko
    oliwa
    Sól

    &nbsp

    Składniki na farsz:

    150g szpinaku
    2 łyżki jogurtu greckiego
    60g sera typu feta
    1 średnie jajko
    1 ząbek czosnku
    pieprz
    sól

    &nbsp

    Składniki na sos:

    4 łyżeczki musztardy
    2 łyżeczki jogurtu
    sok z 1/6 limonki
    1 łyżeczka oliwy
    pieprz
    sól

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku przygotowujemy ciasto na naleśniki. Mąkę, jajko, mleko oraz szczyptę soli łączymy blenderem na gładką masę. Przelewamy gotowe ciasto na rozgrzaną patelnię lekko skropioną oliwą i smażymy z obu stron do zarumienienia się.

    &nbsp

    W międzyczasie w głębszym garnku na niedużym ogniu podgrzewamy odrobinę oliwy, na którą wrzucamy przemyte liście szpinaku. Całość lekko dusimy, aż szpinak zmniejszy swoją objętość. Następnie blendujemy fetę, jajko, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz jogurt (niekoniecznie na gładką masę) i wlewamy do garnka. Całość mieszamy i zagotowujemy, doprawiając solą i pieprzem do smaku.

    &nbsp

    &nbsp

    Na koniec przygotowujemy sos musztardowy. W miseczce łączymy musztardę, jogurt, sok z limonki, oliwę, sól oraz pieprz i dokładnie mieszamy.

    &nbsp

    &nbsp

    Na gotowe placki naleśnikowe nakładamy farsz szpinakowy i zwijamy w rulony. Polewamy sosem musztardowym i zajadamy się do syta 🙂 .

    Smacznego!!!

     

    28 odpowiedzi na “Naleśniki ze szpinakiem w sosie musztardowym”

    1. Angela napisał(a):

      Super przepis! Uwielbiam naleśniki, lecz nie lubię musztardy. Zamiast musztardy robię sos beszamelowy.
      Pozdrawiam.

    2. Gabi napisał(a):

      Nigdy nie próbowałam takich naleśników. Na pewno są dobre 🙂

    3. Makijazagi napisał(a):

      Bardzo ciekawa opcja naleśników nie na słodko 😉 musze wypróbować 🙂

    4. Natalia napisał(a):

      Wygląda bardzo apetycznie, napewno sb wypróbuje ten przepis

    5. ba3wa napisał(a):

      Wow,wyglądają naprawdę smakowicie !

    6. Amelia Wolińska napisał(a):

      Naleśniki ze szpinakiem ❤❤❤ Narobiłaś mi smaka… Takie naleśniki wolę nawet bardziej niż te tradycyjne z serem lub dżemem, lecz jeszcze nie jadłam ich nigdy z sosem musztardowym, zazwyczaj wybieram sos czosnkowy, własnej roboty. Następnym razem muszę wypróbować Twój przepis i się przekonać.

      • Monika Mankiewicz napisał(a):

        Z sosem czosnkowym są równie pyszne, jednak polecam spróbować właśnie z musztardowym- świetne połączenie 🙂

    7. Infinita napisał(a):

      Bardzo zachęcają mnie te piękne zdjęcia! Super !♥️

    8. Odido napisał(a):

      Aż chyba jutro sobie to zrobię :* <3

    9. Anrika napisał(a):

      To coś dla mnie wege ! Dzięki za przepis na kolacje 😉

    10. green goodies napisał(a):

      Super naleśniki… Zdecydowanie moje smaki 🙂 wszystko, co lubię na jednym talerzu 🙂

    11. Angelika napisał(a):

      Wygląda to tak pysznie, że juz mam ochotę na te naleśniki 🙂 super!

    12. Julia napisał(a):

      jeju, na pewno spróbuję, super zdjęcia, wygląda smakowicie ❤

    13. Magdalena Dudek napisał(a):

      Szpinak to stały składnik w moim menu. Przepisu nie znałam nawet nie wpadłam na pomysł by tak go użyć.

    14. Ola napisał(a):

      Dawno nie jadłam szpinaku, myślę że w tym wydaniu każdy z domowników byłby zachwycony:)

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *