Me&MyBody

by Monika Mankiewicz

  • Naleśniki ryżowe z twarożkiem cynamonowym

    Monika Mankiewicz,

    2017-11-06

       Na dobre rozpoczęcie mojej przygody z blogowaniem mam dla Was przepis na ukochane przez wszystkich naleśniki. Jednym kojarzą się z dzieciństwem i wyczekiwaniem na przygotowane przez mamę słodkości, innym z kolei z leniwymi niedzielnymi śniadaniami, kiedy w końcu można znaleźć troszkę więcej czasu na przygotowanie pysznego posiłku, dającego siły na calutki dzień.


    Moje naleśniki przedstawiam Wam oczywiście w odchudzonej “fit” postaci na bazie mąki ryżowej, z pysznym twarożkiem cynamonowym, a co najważniejsze: bez cukru, laktozy oraz glutenu! Przepis jest prosty i szybki w wykonaniu, zatem zapraszam do próbowania!

     

    Składniki na ciasto (6-7 sztuk):

    1 szklanka mąki ryżowej

    1 szklanka mleka (bez laktozy)

    1 jajko

    szczypta soli

    olej kokosowy do smażenia

     

     Składniki na twarożek:

    200g twarogu (bez laktozy)

    1 łyżeczka jogurtu (bez laktozy)

    2 płaskie łyżki miodu

    cynamon

     

    Dodatki:

    świeże owoce

    roztopiona gorzka czekolada

    powidła (bez cukru)

     

     

        Na początku łączymy składniki na ciasto i blendujemy na gładką masę. Rozgrzewamy mocno patelnię i na odrobinie oleju kokosowego smażymy placki z obu stron do zarumienienia się.

     

     

        W międzyczasie do miseczki dajemy twaróg i ugniatamy go z jogurtem przy pomocy widelca. Następnie dodajemy miód oraz cynamon i wszystko mieszamy. Obiecuję, że zapach będzie obłędny!

     

     

        Gotowe placki wypełniamy twarożkiem i składamy w kopertę. Na górę układamy ulubione owoce lub powidła i polewamy roztopioną w garnuszku z odrobiną wody gorzką czekoladę. 

     

    Smacznego !!! 

  • Ola pisze:

    Zrobiłam dzisiaj naleśniki według Twojego przepisu 🙂 Twarożek z cynamonem, świetne połączenie! A od kiedy kupiłam mąkę ryżową, to ciągle teraz z niej robię naleśniki. 😉

  • Ania pisze:

    Mmmm wygląda smakowicie ☺️

  • Witam na blogu!

    Monika Mankiewicz,

    2017-11-02

    Pomysł na stworzenie bloga dotyczącego zdrowego odżywiania, sportu oraz motywacji do walki o własne marzenia chodził za mną już od dobrych kilku lat. Wszystko zaczęło się od tego, iż kiedyś moim marzeniem było skończyć studia dziennikarskie i zostać redaktorem naczelnym mojego własnego “fit” magazynu. Chciałam bowiem połączyć w jedno moje dwie, a właściwie trzy największe pasje: odwieczne zamiłowanie do aktywności fizycznej, zdrowe odżywianie oraz pisanie. Plany, jak to plany, zmieniały się w trakcie upływu lat diametralnie, co skończyło się na tym, iż obecnie jestem studentką Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Zarządzanie oraz ukończyłam kurs Dietetyki I stopnia w Akademii Mistrzostwa Sportowego i szykuję się na podjęcie kolejnych. Pokochałam fitness oraz treningi siłowe, a to wszystko razem zaowocowało utratą 10 znienawidzonych przeze mnie nadprogramowych kilogramów.

    Jako młoda dziewczyna próbowałam oczywiście wielu sposobów na redukcję masy ciała, poczynając od uprawiania różnych dyscyplin sportowych, a kończąc na stosowaniu diet restrykcyjnych, które (jak możecie się domyśleć) nie wpłynęły pozytywnie ani na wagę, ani na samopoczucie. W liceum przypadkiem dowiedziałam się o treningach Ewy Chodakowskiej, które od razu polubiłam ze względu na intensywność. Zauważyłam jednak, iż efekty nie były tak diametralne, jak być powinny, co sprawiło, że zdałam sobie w pełni sprawę z tego, iż  regularne ćwiczenia to tylko połowa sukcesu. Mój codzienny sposób odżywiania ani trochę nie pomagał mi w osiągnięciu mojego celu. Zaczęłam więc od prostych zmian nawyków żywieniowych, typu: eliminacja słodyczy, jedzenie o regularnych porach, picie dużej ilości wody, a kiedy rozpoczęłam studia, dodałam do tego także samodzielne przygotowywanie wszystkich posiłków od A do Z, aby znać ich skład i walory odżywcze. Przełomem okazało się dla mnie zapisanie się na siłownię, gdzie stopniowo z treningów cardio przechodziłam w treningi siłowe, które w połączeniu z interwałami dały oczekiwane od kilku lat rezultaty. Wtedy zrozumiałam, iż ciężką pracą (w tym przypadku również przyjemną) naprawdę można dokonać wielu rzeczy. Kiedy usłyszałam pierwsze pozytywne komenatarze od przyjaciół oraz rodziny dotyczące zmiany mojego wyglądu, pewność siebie oraz samoakceptacja automatycznie poszły w górę, co dało mi jeszcze więcej energii, aby stawiać nowe cele i skutecznie je osiągać.

    Jak to w życiu jednak bywa, każdy ma zarówno wzloty, jak i upadki. W moim przypadku łączy się to czasem z brakiem motywacji do dalszej walki, przechodzeniem z cheat meal’ów w cheat day’e i w ten sposób oddalanie się od wyznaczonych przeze mnie celów sylwetkowych. Jest to jednak zazwyczaj tylko chwilowe, ponieważ jak tylko zauważam, co dzieje się wtedy z moim ciałem, nastrojem i pozytywnym nastawieniem (a raczej jego brakiem) od razu wskakuję w ulubione legginsy i daję sobie taki wycisk, że gdy ledwo dyszę, jedyne o czym jestem w stanie myśleć to to, jak bardzo kocham to uczucie i jak mogłam na trochę o tym zapomnieć. Uważam jednak, że takie “doły” były, są i będą, najważniejsze jest, żeby się nie poddawać i iść naprzód.

      Dlaczego więc postanowiłam rozpocząć pisanie bloga właśnie dziś? Aby znaleźć w sobie jeszcze więcej motywacji do dalszej pracy, zwłaszcza w tym trudnym jesienno-zimowych okresie, dzielić się moją pasją z innymi, bo gdy rozmawiam z kimś na “fit” tematy, to uśmiech od ucha do ucha nie znika na długo! Zapraszam więc osoby o podobnych zainteresowaniach do lektury dalszych postów, abyśmy mogli podnosić się nawzajem na duchu w tych słabszych chwilach i zarażać innych zamiłowaniem do zdrowego trybu życia! Ze swojej strony oferuję porządną dawkę motywacji, pomysły na smaczny i zdrowy posiłek, wskazówki dietetyczne czy treningowe. Uważam, że razem zawsze lepiej i weselej, dlatego mam nadzieję, iż znajdą się osoby, które chętnie dołączą do mojej nowej przygody z blogowaniem i pomogą współtworzyć Me & Mybody ❤️❤️❤️!

  • Paulina pisze:

    Monia, trafiłaś w idealny dla mnie czas z tym blogiem. Brakuje mi ostatnio pomysłów na posiłki, a momentami i motywacji do ćwiczeń. Czekam zatem na wsparcie! 😉 no i oczywiście powodzenia :*

  • Asia pisze:

    Monia powodzenia w pisaniu! Świetny pomysł, czekam na więcej 🙂

  • Madzia pisze:

    Świetny post i pomysł na bloga!!! Będę śledzić z zainteresowaniem. Mam nadzieję, że mnie zainspirujesz 🙂

  • Ania pisze:

    Super!! Szczerze, od serca, na temat. Świetny blog! Na pewno będę zagalądać i czytać z zainteresowaniem 😀
    <3 <3

  • Iza pisze:

    Świetnie! Podążaj za marzeniami i spełniaj się, na pewno będę tu zaglądać

  • Ola pisze:

    To będzie świetny blog, jestem tego pewna! Widać w nim ciebie, twoją osobowość i pasję. Mnie zachęciłaś do śledzenia :)))

  • Nati pisze:

    z niecierpliwością wyczekuję kolejnych postów !! ❤ ❤ ❤

  • Ada pisze:

    Monia naprawde super! Bardzo mi sie podoba! Gratulije! I bede czytac na biezaco! Super ❤