Me&MyBody

by Monika Mankiewicz

  • Czekoladowe jajka w fit wersji: Reese’s, Bounty oraz Snickers

    Monika Mankiewicz,

    2018-03-30

    &nbsp

    Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych chciałabym Wam wszystkim życzyć dużo radości, zdrówka, rodzinnej atmosfery oraz … pysznego jedzonka 😉 Aby troszkę dopomóc w tym ostatnim, mam dla was przepis na czekoladowe jajka wielkanocne aż w trzech różnych wersjach! Dzięki temu każdy wybiera smak, za którym przepada najbardziej lub (tak jak ja!) robi wszystke trzy 🙂 . Wykonanie tych pyszności jest naprawdę proste, smakują obłędnie, także czytajcie i od razu szykujcie składniki!

    &nbsp

    Składniki na masę a’la Reese’s:

    &nbsp

    85g masła orzechowego (bez soli i cukru)
    20ml syropu klonowego
    sól himalajska

    &nbsp

    Składniki na masę a’la Bounty:

    &nbsp

    50g jogurtu naturalnego (mleczko kokosowe)
    2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
    30g wiórek kokosowych
    75g mąki kokosowej
    30g ksylitolu

    &nbsp

    Składniki na masę a’la Snickers:

    &nbsp

    15 sztuk daktyli
    1 łyżeczka masła orzechowego
    mała garść orzeszków ziemnych
    sól himalajska
    mąka kokosowa do zagęszczenia

    &nbsp

    +1,5 tabliczki gorzkiej czekolady 70%

    &nbsp

    * Z powyższych składników możecie łatwo przygotować także batoniki lub kulki obtoczone w czekoladzie, jeśli nie macie formy na jajka. Sama tak zrobiłam z masą, która mi została, i wyszło super!

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku roztapiamy gorzką czekoladę w kąpieli wodnej, chwilę studzimy i polewamy silikonową foremkę na jajka (ja swoją kupiłam w empiku), skupiając się głównie na bokach, aby były wystarczające grube, by utrzymać wszystkie masy. Wkładamy do zamrażalnika.

    &nbsp

    &nbsp

    Aby wykonać jajka Reese’s , mieszamy w miseczce masło orzechowe z syropem klonowym, dodając odpowiednio tyle soli, by przełamać słodkawy smak.

    &nbsp

    &nbsp

    Chcąc zrobić kokosowe jajka w stylu Bounty, należy zmieszać jogurt naturalny z wiórkami kokosowymi, ksylitolem oraz olejem kokosowym. Następnie dodajemy mąkę kokosową tak, aby masa nie kleiła się do rąk.

    &nbsp

    &nbsp

    Aby powstały jajka ze środkiem a’la Snickers, zalewamy daktyle wrzątkiem i odstawiamy na min. pół godzinki (najlepiej na samym początku, aby na nie specjalnie nie czekać). Następnie dodajemy masło orzechowe i szczyptę soli i wszystko razem blendujemy na gładką masę. Orzeszki ziemne kruszymy na mniejsze kawałeczki i dodajemy do powstałego kremu. Całość zagęszczamy lekko mąką kokosową.

    &nbsp

    &nbsp

    Wyciągamy formę z zamrażalnika i wypełniamy jajka powstałymi (ulubionymi) masami. Wkładamy ją z powrotem do zamrażalnika na około 2 godziny. Następnie wyjmujemy i zajadamy się pysznymi czekoladowymi jajkami wielkanocnymi 🙂 !

    &nbsp

    Smacznego!!!

     

    31 odpowiedzi na “Czekoladowe jajka w fit wersji: Reese’s, Bounty oraz Snickers”

    1. masazystkakatarzynachorzynska pisze:

      mniami jakie pyszności

    2. Angelika Bik pisze:

      Te kulki (ja zrobiłam je w takiej formie) są przepyszne. Nawet mojej rodzince, która uważa zdrowe odżywianie za coś co i tak zaraz przestanie być modne smakowało, zachwycali się tymi kulkami do czasu, aż powiedziałam, że znalazłam ten przepis na blogu pod nazwą FIT, hahaha. Bardzo fajny post.
      Dopiero zaczynam się zdrowo odżywiać i szukam takich blogów jak Twój. Będę tutaj często wpadać, więc się przygotuj. Fajny blog, ładne zdjęcia, wyglądające bardzo profesjonalnie i minimalistyczny design.
      Zapraszam także do mnie na pierwszy po dosyć długiej przerwie wpis.

      • Monika Mankiewicz pisze:

        To super, że smakowało zarówno Tobie, jak i Twojej rodzince 🙂 ! Z własnego doświadczenia wiem, jak ciężko przekonać bliskich do „fit” produktów, także trzymam kciuki, aby i Tobie udało się pomóc im polubić zdrowe odżywianie. Dziękuję za miłe słowa dotyczące bloga i zapraszam na kolejne posty 🙂

      • Angelika Bik pisze:

        akilegna-kib.blogspot.com/2018/03/new-beginning.html

    3. Angelika pisze:

      Świetny pomysł i boskie zdjęcia! Pozdrawiam 🙂

    4. Ola pisze:

      Ale fajne jajka! I takie dobre nadzienia! Muszę sama wypróbować 🙂

    5. Karina pisze:

      Cudo!!! Aż mi się zamarzyły, jednak jestem u Babci, która nie ma tych fit składników 😉 może skuszę się po Świętach choć muszę przyznać, że jestem lekkim antytalentem do fit przepisów, jakoś nigdy nic do końca nie wychodzi albo smak nie ten, więc rzadko się zabiera.. W każdym razie podziwiam tych, którym wychodzi i uwielbiam oglądać zdjęcia efektów. Fajny blog 🙂

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Też tak kiedyś o sobie myślałam, jednak trening czyni mistrza 😉 , dlatego też staram się by moje przepisy były łatwe w przygotowaniu oraz szybkie tak, by każdy mógł się cieszyc ich efektem 🙂

    6. Istota ludzka pisze:

      Właśnie widziałam jeden z tych przepisów na jednym fit instagramie i sobie go zapisałam! Wygląda to tak pysznie, że koniecznie spróbuję je zrobić! ♥

    7. Ale one ślicznie wyglądają i na pewno są smaczne… Chętnie wypróbuję pomysł na Bounty, a później pokusiłabym się na Snickersa. Świetny pomysł na zastąpienie tradycyjnych słodyczy!
      Bomba kochana:*

    8. Wow muszę spróbować kiedyś zrobić coś takiego <3 wygląda mega apetycznie <3

    9. Olga Kłos pisze:

      Wow, super to wszystko przygotowałaś i zrobiłaś. Aż trzy różne masy czekoladowe – ekstra! Wyglądają pysznie. Ja w ogóle uwielbiam wszystko, co zawiera masło orzechowe 🙂

    10. Natka! pisze:

      Mniam, mniam, mniam – ile pyszności! <3
      Na pewno skorzystam z przepisu.
      Na pewno nie jeden pozazdrości mi takich wielkanocnych jajeczek 😀
      Pozdrawiam!

    11. Infinita pisze:

      Wyglądają przepysznie! Z przyjemnością sama spróbuje ♥️ Zdjęcia również zachęcają

    12. Arleta pisze:

      Szok nie widzialam nigdy takiego przepisu! Wyglada pysznie ! 🙂 Świetny przepis. Pozdrawiam 🙂

    13. Silene pisze:

      ale zrobiłaś mi smaka szczególnie na jajko reeses, na pewno wypróbuję wszystkie przepisy 🙂

    14. jusstinkaa pisze:

      mmm ale pyszności! ❤ akurat jestem na diecie i bardzo brakuje mi słodyczy, więc takie czekoladowe fit jajka będą idealne na święta! 🙂 Smaku bounty nie lubię, ale snickersa i reese kocham, więc koniecznie wypróbuję te dwa przepisy! 🙂

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Dlatego podałam różne wersje, aby każdemu coś przypasowało 🙂 a na diecie najważniejszy jest balans i takie fit słodkości idealnie w tym pomagają 🙂

    15. Angel pisze:

      Aż ślinka cieknie muszę kiedyś wypróbować

      Wesołych 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Faszerowany bakłażan

    Monika Mankiewicz,

    2018-03-25

    &nbsp

    Dziś mam dla Was idealną propozycję na pyszny niskowęglowodanowy obiad lub kolację, a mianowicie bakłażan faszerowany mięsem mielonym z indyka w sosie pomidorowym zapiekany z mozarellą! Czy to nie brzmi apetycznie 😉 ? Smakuje genialnie, także koniecznie wypróbujcie i dajcie mi znać, czy Wam smakowało!

    &nbsp

    &nbsp

    Składniki (na dwie osoby):

    &nbsp

    2 średnie bakłażany
    250-300g mięsa mielonego z indyka
    200 ml przecieru pomidorowego
    oliwa z oliwek
    2 ząbki czosnku
    70g mozarelli
    1 cebula

    świeża bazylia
    1 łyżeczka oregano
    1 łyżeczka tymianku
    1 łyżeczka słodkiej papryki
    1 łyżeczka ksylitolu
    sól, pieprz

    &nbsp

    &nbsp

    Bakłażany myjemy i przekrajamy wzdłuż na pół, a następnie nacinamy miąższ w poprzek (uwaga, aby nie przeciąć skórki). Całość smarujemy oliwą z oliwek, posypujemy solą (ja użyłam himalajskiej) oraz pieprzem i układamy na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach około 25 min.

    &nbsp

    &nbsp

    W międzyczasie na rozgrzaną głębszą patelnię skropioną oliwą z oliwek wsypujemy poszatkowaną cebulę i czekamy aż się zeszkli. Wtedy dodajemy mięso mielone, całość podsmażamy i doprawiamy solą i pieprzem. Następnie dolewamy przecier pomidorowy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawiamy słodką papryką, tymiankiem i oregano. Całość gotujemy na małym ogniu około 10-15 min.

    &nbsp

    Gdy bakłażany już się podpieką, wyciągamy z nich miąższ (najlepiej użyć do tego łyżki), który drobno szatkujemy i dodajemy na patelnię. Całość dokładnie mieszamy oraz doprawiamy solą i pieprzem, jeśli jest taka potrzeba. Następnie dodajemy ksylitol, który delikatnie osłodzi nasz sos, posiekaną świeżą bazylię oraz pokrojoną w kosteczkę mozarellę (tak około ¾ tego, co przygotowaliśmy). Jeszcze raz porządnie mieszamy.

    &nbsp

    &nbsp

    Bakłażany ułożone na blaszcze faszerujemy mięskiem w sosie pomidorowym i posypujemy pozostałą mozarellą. Wkładamy do wciąż nagrzanego piekarnika i pieczemy jeszcze około 10 min. Gotowe bakłażany przekładamy na talerz i ozdabiamy listkami świeżej bazylii. Co za aromat!

    &nbsp

    Smacznego!!!

     

    18 odpowiedzi na “Faszerowany bakłażan”

    1. Madziik pisze:

      Świetnie się prezentuje potrawa.. jest zachęcająca. Sama chyba skorzystam z przepisu 🙂

    2. AGGLIT pisze:

      Cudo! Musi być pyszne! Z pewnością wypróbuję. <3

    3. Anrika pisze:

      Wyglada apetycznie, ale poprosze o wersje wege dla mnie 😉

    4. Marysia pisze:

      Mniam, aż się zrobiłam głodna! Bakłażan nie robi się gorzki?

    5. wygląda niezwykle apetycznie 🙂 lubię bakłażany 🙂 wgl faszerowane warzywa 🙂
      pozdrawiam

    6. Natka! pisze:

      Mniam! <3 Z chęcią skorzystam z przepisu.
      Co jak co, ale uwielbiam eksperymentować w kuchni 🙂

    7. Joanna pisze:

      Wygląda przepysznie! I jestem pewna że tak samo smakuje! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis, uwielbiam jeść bakłażany 🙂

    8. Aleksandra Załęska pisze:

      Przypomniałaś mi o faszerowanych bakłażanach, kiedyś robiłam bardzo często, dodawałam jeszcze pieczarki9

    9. Super to wygląda, chętnie bym sobie zrobiła 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Fit omlet proteinowy – czyli co zjeść przed lub po treningu?

    Monika Mankiewicz,

    2018-03-10

    &nbsp

    Jednym z najczęściej zadawanych pytań odnośnie żywienia w sporcie jest posiłek przed- lub potreningowy. Zdajemy sobie bowiem sprawę, iż to, co zjemy przed ćwiczeniami, w jakiej ilości i odstępie czasowym, może dramatycznie wpłynąć na naszą wydolność, siłę oraz wytrzymałość podczas wysiłku. Natomiast po treningu musimy dostarczyć naszemu organizmowi wcześniej zużytą energię niezbędną do prawidłowej regeneracji. Zaleca się zatem spożycie posiłków zawierających zarówno węglowodany, które zwiększą poziom glikogenu w mięśniach przed treningiem i uzupełnią jego braki po wysiłku, jak i białko, które po pierwsze zminimalizuje katabolizm (rozpad) białek, a po drugie przyspieszy regenerację uszkodzonych mięśni.

    &nbsp

    Poniżej przedstawiam Wam zatem mój pomysł na posiłek przed- lub potreningowy, który jest nie tylko zdrowy i … czekoladowy, ale także daje mnóstwo energii, dzięki której wykonacie zaplanowane ćwiczenia na 200 % lub który posłuży Wam jako pyszna i wartościowa odżywczo nagroda po ciężkim wysiłku. Od kiedy pierwszy raz przygotowałam tego omleta, to no cóż … nie chcę go wymieniać na nic innego 😉 ! Także koniecznie wypróbujcie na sobie i dajcie znać w komentarzu, czy smakowało.

    &nbsp

    Składniki (na 1 omleta):

    25g mąki ryżowej

    10g płatków jaglanych

    2 średnie jajka

    70g kefiru

    1 łyżeczka kakao

    miarka odżywki białkowej*

    olej kokosowy do smażenia

    &nbsp

    Dodatki:

    kiwi

    ½ banan

    płatki kokosowe

    1 kostka gorzkiej czekolady

    &nbsp

    * u mnie 6PAK Light Whey o smaku czekoladowym

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku łączymy wszystkie składniki i blendujemy je na gładko.

    &nbsp

    &nbsp

    Rozgrzaną patelnię lekko natłuszczamy olejem kokosowym (lub innym, który używamy) i wylewamy powstałą masę. Następnie zmniejszamy ogień i smażymy pod przykryciem po około 2 minutki z obu stron do zarumienienia się. Gotowego omleta przekładamy na talerz i dekorujemy ulubionymi dodatkami, polewając na koniec roztopioną w kąpieli wodnej gorzką czekoladą.

    &nbsp

    Smacznego!!!

     

    24 odpowiedzi na “Fit omlet proteinowy – czyli co zjeść przed lub po treningu?”

    1. wygląda obłędnie <3
      pozdrawiam

    2. Wera pisze:

      Jejku, wygląda tak świetnie, smacznie.. Niestety mój „tyłek” nie chce współpracować z chęciami.. 😀 Pięknie podane <3

    3. Kinga pisze:

      Olet wydaje się być smaczny i zdrowy przede wszystkim, a że nie jestem fanką omletów, a tutaj są moje ukochane kiwi, to może a nuż mi posmakuje?

      Ps. Pozwolę sobie zapisać wpis, by z niego potem skorzystać! Buźka x

    4. Jarek pisze:

      Jak to pysznie wygląda, opomysłowe połącznie składników.

    5. Gabriela pisze:

      Uwielbiam omlety, sama bym takiego zjadła 😀

    6. Pantomima pisze:

      Wow! Ten omlet jest najładniejszy jakiego kiedykolwiek widziałam. Spróbuje, ale muszę się zaopatrzyć w mąkę ryżową i płatki jaglane. Dzięki za inspiracje!

    7. Swietny przepis i zapewne przepyszny. Chętnie sama wykonam takie wspaniałości:-)

    8. Natka! pisze:

      Od kilku dni chodzi za mną pyszniutki omlecik! 🙂
      Na pewno skorzystam z przepisu.
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    9. Alternatywnie. pisze:

      Dobrze się składa, bo można szybko go przyrządzić, nie stojąc godzinami przed garnkiem.Poza tym, wygląda przepysznie!

      Przyda mi się to, bo prowadzę aktywny styl życia, a czasu mam coraz mniej. Bardzo na plus!

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Bardzo się cieszę 🙂 ! No właśnie omlet pyszny, a najważniejsze, że łatwy i szybki w przygotowaniu 😀

    10. Martinessa pisze:

      Jakie pyszności! :O Już wiem co jutro zjem! 🙂

    11. Oliwia pisze:

      Oooo mniam! Wygląda tak pysznie, że prawie zjadłam telefon… Upssss 😀 Muszę wypróbować ten przepis!

    12. Wiktoria pisze:

      Próbowałam ten omlet świetny !! Oby więcej takich fajnych przepisów 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Fit Carbonara

    Monika Mankiewicz,

    2018-02-18

    &nbsp

    W kolejny weekend witam Was przepisem na pyszne danie, które na pewno pokochają wszyscy fani makaronów! Przedstawiam Wam moją odchudzoną wersję słynnej carbonary, czyli makaron spaghetti z sosem z gorgonzoli i szynką parmeńską. Jest to świetna opcja zarówno na obiad, jak i kolację, która jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, a świetnie urozmaica codziennie menu i daje mnóstwo wrażeń smakowych 🙂 . Koniecznie wypróbujcie i dajcie znać, czy smakowało!

    &nbsp

    Składniki (1 porcja):

    70g makaronu spaghetti
    40g gorgonzoli
    6 łyżeczek jogurtu naturalnego
    6-8 dużych listków świeżej bazylii
    1-2 plastry szynki parmeńskiej
    1 mały lub pół dużego ząbka czosnku
    2 suszone pomidory
    oliwa z oliwek
    oregano
    pieprz
    sól

     

    &nbsp

    &nbsp

    Na początku gotujemy makaron wedle instrukcji na opakowaniu, a następnie odcedzamy. Ja tym razem użyłam spaghetti z pszenicy durum, która jest jej twardszą najzdrowszą odmianą. Oczywiście, jeśli staracie się unikać glutenu, możecie użyć np. makaronu z mąki kukurydzianej.

    &nbsp

    &nbsp

    Następnie na rozgrzanej głębszej patelni (ja użyłam woku) skropionej oliwą z oliwek podsmażamy drobno posiekany czosnek wraz z pokrojąną w mniejsze plasterki szynką. W międzyczasie blendujemy ze sobą gorgonzolę, jogurt, bazylię oraz przyprawy tak, aby powstał z nich sos. Jeśli jest zbyt gęsty dodajemy odrobinę wody.

    &nbsp

    &nbsp

    Powstały sos przelewamy na patelnię i delikatnie zagotowujemy. Kolejno zmniejszamy ogień, dodajemy ugotowany wcześniej makaron i całość mieszamy. Następnie wykładamy na talerz oraz dekorujemy posiekanymi suszonymi pomidorami i listkami bazylii.

    &nbsp

    Smacznego!!!

     

    34 odpowiedzi na “Fit Carbonara”

    1. Kasia :) pisze:

      Uwielbiam makarony więc to coś dla mnie! 🙂
      Pozdrawiam!

    2. Mniam <3 ta potrawa wygląda tak apetycznie że na samo patrzenie ślinka mi cieknie 🙂 Z pewnością wypróbuję ten przepis bo jestem wielką fanką makaronu a spagetthi to już w szczególności jest moim ulubionym daniem 🙂
      pozdrawiam cieplutko

    3. Istota ludzka pisze:

      Uwielbiam makaron w każdej postaci, więc w wolnej chwili podkradnę Twój przepis i zrobię ♥

    4. Justyna pisze:

      Szukałam pomysłu na obiad i znalazłam! Uwielbiam wszystkie odmiany makaronów. Do Carbonary jednak przekonałam się nie tak dawno temu, wcześniej nie przepadałam za, a teraz uwielbiam!

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Bardzo się cieszę 🙂 ! Ja również jestem wielką fanką makaronów, a w powyższym wydaniu to po prostu uwielbiam 😀

    5. Sandi Cullen pisze:

      Uwielbiam makaron pod każdą postacią, a jeśli można „zaoszczędzić” przy tym kilka kalorii to jeszcze lepiej 🙂

    6. olga pisze:

      Ja usuwam z przepisuj mięso i robię jutro do pracy :]

    7. Pola Stone pisze:

      Dziękuję Ci za ten przepis, faktycznie wydaje się być szybki i prosty w przygotowaniu, na pewno wypróbuję, mąż zdecydowanie zje inne danie makaronowe niż spaghetti 😉

    8. Coffee pisze:

      Ciekawa odmiana tego spaghetti. Do tej pory znałam jedynie carbonare z boczkiem, za którym szczerze powiedziawszy nie przepadam. Zdjęcia są tak żywe, że prawie czuję zapach tego dania. Chętnie je kiedyś przetestuję. Pozdrawiam 😀

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Ja tak samo, dlatego drogą eksperymentów kuchennych wynalazłam coś, co bardziej wpisze się w moje smaki 😀 ! Koniecznie spróbuj i daj znać, co sądzisz 🙂

    9. Eternite te pisze:

      Super przepis, wyglada bardzo apetycznie!

    10. Kinga pisze:

      Dodałam do zakładki i z pewnością wypróbuję ten przepis 🙂

    11. Maja pisze:

      Super! Dzięki za pomysł na jutrzejszy obiad 🙂

    12. Magda pisze:

      Nie wiedziałam, że istnieje zdrowsza wersja carbonary 😉 Uwielbiam wszelkiego rodzaju makarony, dlatego Twój przepis na pewno wypróbuję w najbliższym czasie.

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Jak się dobrze dobierze składniki, to można naprawdę przygotować wiele tradycyjnych dań w wersji fit, które smakują równie pysznie 🙂 także polecam wypróbować przepis!

    13. Odido pisze:

      Super wygląda, a smakuje pewnie jeszcze lepiej. Muszę, że tak powiem „wykorzystać” twój przepis i sama się przekonać co do smaku 😉

    14. Joanna pisze:

      WOW! Uwielbiam makarony w każdej postaci! A carbonarra Twojego przepisu wygląda przepysznie! Koniecznie muszę wypróbować odchudzoną wersję tego dania 🙂

    15. Natalia pisze:

      Przepiękne zdjęcia, zauroczy mnie i aż zrobiłam się głodna! Przepis ciekawy 🙂

    16. Jestem fanką makaronów, lubię z nim eksperymentować a Twój przepis jak najbardziej na plus, pewnie jest pyszny

      • Monika Mankiewicz pisze:

        Jest przepyszny! A jeśli lubisz eksperymentować, to powyższy makaron na pewno by Ci posmakował 🙂

    17. Gabriela pisze:

      Oo takiej mieszanki jeszcze nie próbowałam, wygląda mega apetycznie 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *